Wszyscy korzystamy z rzeczy produkowanych w Chinach. Dosłownie jesteśmy nimi otoczeni, nie da się bez nich żyć. Także nasze dzieci bawią się chińskimi zabawkami. Ostatnio do sklepów trafiły śliczne lalki z dużymi, czarnymi oczami. Wzbudziły furorę, ludzie kupowali je pasjami. Jednak po krótkim czasie zaczęły sie skargi na chińskie lalki.
Okazało się, że lalki hipnotyzują. A dokładnie oczy lalek. Dziecko po otrzymaniu prezentu trzyma je przed sobą i wpatruje się lalce w oczy.
Potrafi tak siedzieć w całkowitym bezruchu nawet wiele godzin. Dla niektórych rodziców to wymarzony stan, jednak nie na długo. Każda próba odebrania dziecku lalki kończy się płaczem i trudną do opanowania histerią. Dzieci potrafią się wpatrywać w lalkę całymi dniami, bez snu i jedzenia. Zanotowano już przypadki odwodnienia i niestety śmierci.
Rodzice rozpoczęli walkę z tymi, jak je określają, "diabelskimi" lalkami. Na forach internetowych trwa gorączkowa dyskusja za i przeciw lalce z Chin. Wielu rodziców uważa, że lalka jest związana z praktykami voodoo.
Za to firma handlowa sprowadzająca zabawki nie widzi nic złego w swoim produkcie. – Mamy wszelkie certyfikaty- mówi nam prezes firmy, a wszystkie nasze zarzuty do lalek kwituje- bajdy.
Czy niebezpieczne lalki to wymysł nadopiekuńczych rodziców mający maskować ich nieudolnośc wychowawczą czy może straszliwe zagrożenie dla naszych pociech? Dochodzenie trwa.
|
fot. photoxpress.com
|
Inne teksty dodane przez: [humbug.pl]
