Jak donosi portal metro.co uk, w Anglii doszło do objawienia. Nie byłoby w tym nic dziwnego (media non stop donoszą o podobnych wydarzeniach), gdyby nie miejsce objawienia. Otóż twarz Jezusa ukazała się na kurzych piórach!
Właściciel kury, Mitchell Grainger, odkrył wizerunek Jezusa, gdy zrobił kurze zdjęcie. Gdy spojrzał na zdjęcie, o mało nie zemdlał. Jak opowiadał potem w wywiadzie: "Myślałem, że śnię. Za pierwszym razem nie wierzyłem w to, co widzę, gdy spojrzałem po raz drugi, już byłem pewny - to jest Jezus!"
"Pokazałem zdjęcie mojej mamie, niestety nie uwierzyła mi. Poszła po aparat i własnoręcznie zrobiła fotkę. Gdy ściągnęła zdjęcie na komputer, to o mały włos nie spadła z fotela. I już była pewna - to na pewno jest twarz Jezusa!" - opowiada właściciel ptaka.
Według rodziny Grainger, powyższe tłumaczy zaskakujący przypadek, który miał niedawno miejsce. Kurnik stał się celem ataku. Lisy zakradły się i wymordowały wszystkie kury. Ponad 20 kurczaków zginęło, przeżyła tylko jedna kura. Gdy Mitchell wszedł rano do kurnika, oniemiał. Wśród pobojowiska i martwych kurczaków spokojnie spacerowała jedna kura, nawet niedraśnięta. Nazwali ją Gloria ( na pamiątkę piosenki "I Will Survive" Glorii Gaynor).
To właśnie na piórach Glorii ukazała się twarz Jezusa. Czy wobec tego zaskakujące objawienie może być prawdziwe? Właściciele kury wysłali dokumentację do odpowiednich władz kościelnych. Czekają na odpowiedź.
|
fot. metro.co.uk
|
Inne teksty dodane przez: [darth]
