Kilkanaście dni temu opisaliśmy niesamowitą historię pana Zenona Podwawelskiego z Krakowa. Został porażony piorunem i nic mu się nie stało. Co więcej, zyskał nadnaturalne zdolności.
Pierwszym objawem było zwiększone libido. Żona rencisty (pan Zenon jest taksówkarzem na rencie zdrowotnej), gdy nam to opisuje, ma łzy w oczach:
- Panowie, zabierzcie to monstrum - prosi - nie daje mi żyć od czasu, jak go ten piorun strzelił. Ja mam 53 lata, a on myśli, że to znowu miesiąc miodowy!
Oprócz zwiększonych mocy, pan Zenon dokonał niesamowitego wyczynu. W 3 dni nauczył się języka chińskiego! Chiński, który opanował to tzw. standardowy język mandaryński, oficjalny język w Chinach. Na razie rencista tylko mówi i rozumie, czytanie i pisanie zostawił sobie na później.
Jak to możliwe? Pan Zenon wzrusza ramionami na takie pytanie:
- Zacząłem oglądać filmy z Jackiem Chanem, którego bardzo lubię - opowiada - i nagle zacząłem rozumieć, co mówią na filmie! Nie wiem, jak to się stało...
Podobno akcent pana Zenona jest bez zarzutu. Konsul z chińskiego konsulatu, gdzie udał się były taksówkarz, żeby wypróbować nową umiejętność, nie mógł wyjść z podziwu.
Czym jeszcze zaskoczy nas pan Zenon? Czekamy na kolejne rewelacje.
|
fot. photoxpress.com
|
Inne teksty dodane przez: [humbug.pl]
